Dziennik CEO · Overall Games

Wszechsprawność — czym jest dla mnie

Tomek · Overall Games4 lipca 20265 min czytania

Chcę, żebyś w wieku 70 lat mógł wsiąść na rower i zjechać z górki, wskoczyć do cabrio bez otwierania drzwi, zagrać z wnukami w piłkę i nie być od nich wolniejszym, a jednego podnieść jedną ręką, wywołując podziw u sąsiadki.

To jest wszechsprawność.

Nie jedna rzecz, w której czujesz, że jesteś ciut lepszy.

Każda cecha człowieka jest po coś

Wierzę w coś prostego: każda zdolność ludzkiego ciała powstała po coś. Siła, moc, szybkość, wytrzymałość — żadna z nich nie jest przypadkiem ani ozdobą. A skupianie się tylko na tych, w których akurat jesteśmy aktualnie dobrzy albo które są teraz modne, to koszt, za który kiedyś zapłacimy. Albo w najlepszym przypadku świadoma decyzja, że nie chcesz nigdy poznać swojego pełnego potencjału.

Przejdźmy przez nie po kolei.

Siła to fundament. Mięśnie, stawy, silne kości. Potencjał. Wszystko, co pozwala Ci być samodzielnym i odpornym na to, co niesie życie.

Moc to baza wszystkich sportów. Podskoczyć, upaść i się podnieść, rzucić, uderzyć. Szybka siła. To ona decyduje, czy Twoje ciało reaguje, czy tylko istnieje.

Szybkość to zdrowie Twojego układu nerwowego. Nerwy to drogi dla impulsu — dla informacji. Szybkość mówi nam, w jakim stanie są te drogi: czy to zatkany kanał, czy autostrada. Czy Twój sygnał wlecze się po dziurawej, jednopasmowej drodze, czy pędzi światłowodem. Jak szybko i sprawnie informacja dociera od ciała do mózgu i z powrotem.

Wytrzymałość — wiadomo. Jak długo to wszystko wytrzymasz.

Nie chcemy być mistrzami jednej rzeczy

Nie chcemy być silni, ale łapać zadyszkę na schodach.

Nie chcemy być wytrzymali, ale wolni i zamuleni.

Interesuje nas komplet sprawności — bo te wszystkie cechy po coś powstały. Czy od Boga, czy w ewolucji — co kto woli. I to jest moja religia, a nie tymczasowa moda, bo „teraz się to robi".

Sprawność to zdrowie. Zdrowie to sprawność

Można mieć dobre wyniki krwi na papierze, a fizycznie być niesprawnym.

Można mieć świetny czas na półmaratonie, a być słabym, przemęczonym, z rozwalonymi od ciągłego zajeżdżania organizmu hormonami i problemami z płodnością.

Można być szybkim, zwinnym i dynamicznym, ale wypluwać płuca na piłce z kolegami.

To jak dobry samochód.

Chcesz mieć niezłe przyspieszenie. Zapas mocy na wyprzedzaniu. Precyzyjny układ kierowniczy, wytrzymałe, ale komfortowe zawieszenie z zacięciem sportowym. Super hamulce i do tego komfort oraz zasięg — no minimum te 500 km.

Nikt nie kupuje samochodu z myślą: mam wszystko w dupie, jak jeździ, ma tylko mieć zasięg taki i taki.

A najcudowniejsze jest to, że w naszym ciele wszystkie te cechy możemy sami kształtować. Niektóre u Ciebie będą szły wolniej, niektóre szybciej. Ale daję Ci słowo honoru, że wszystkie możesz przenieść na jeden-dwa levele wyżej. I własną pracą oraz zaangażowaniem zamienić swój najważniejszy bolid — swoje ciało — z Opla Astry na nowe BMW co najmniej serii 3.